Watch Stream Gdziekolwiek dzisiaj Without Registering Mojo gomovies gostream

Latest update: Sun, 09 Feb 2020 10:04:14 +0000

↡↡↡↡↡↡↡↡↡↡↡↡↡

DOWNLOAD

↑↑↑↑↑↑↑↑↑↑↑↑↑

 

 

Search also in: Web News Encyclopedia Images Context Search Synonyms Conjugate Speak Suggest new translation/definition Gdzie chciałbyś pójść dzisiaj wieczorem? chciałabyś] exp. Where would you like to go tonight? Romans Topic Komunikowanie się z ludźmi Additional comments: To add entries to your own vocabulary, become a member of Reverso community or login if you are already a member. It's easy and only takes a few seconds: Gdzie chciałbyś pójść dzisiaj. examples and translations in context Chciałbyś pójść dzisiaj ze mną na taki kabaret? Would you like to come with me To this comedy thing tonight? Jeśli jest jakieś miejsce gdzie chciałbyś pójść i... If there's someplace you want to go and... Tam gdzie są te zwierzęta to ostatnie miejsce gdzie chciałbyś pójść. Where these beasts are is not a place where you want to go. Lucas, chciałbyś pójść dzisiaj ze mną do klubu? Lucas, would you like to come to a club with me this evening? Przepraszam, nie mogę pójsc dzisiaj wieczorem na mecz. I'm sorry, I can't go to the game tonight. Czy jest cokolwiek- lub gdziekolwiek, gdzie chciałbyś pójść? Is there anything you- anyplace you want to go? See how “ Gdzie chciałbyś pójść dzisiaj ” is translated from Polish to English with more examples in context It's easy and only takes a few seconds.

Located in northeastern Germany on the banks of the rivers Spree and Havel, it is the centre of the Berlin-Brandenburg Metropolitan Region, which has roughly 6 million residents from more than 180 became the capital of the Margraviate of Brandenburg (1417–1701) the Kingdom of Prussia (1701–1918) the German Empire (1871–1918) the Weimar Republic (1919–1933) and the Third Reich (1933–1945. NSDAP rule diminished Berlin's Jewish community from 160, 000 (one-third of all Jews in the country) to about 80, 000 as a result of emigration between 19. After Kristallnacht in 1938, thousands of the city's Jews were imprisoned in the nearby Sachsenhausen concentration camp. In 1443, Frederick II Irontooth started the construction of a new royal palace in the twin city Berlin-Cölln. The protests of the town citizens against the building culminated in 1448, in the "Berlin Indignation. Berliner Unwille. While the Frankish Realm was primarily inhabited by Germanic tribes like the Franks and the Saxons, the regions east of the border rivers were inhabited by Slavic tribes.

 

 

Gdziekolwiek dzisiaj reddit #GdziEkoLwiek What I was looking for Gdziekolwiek dzisiaj free OnLinE streaming. Gdziekolwiek~Online'2018' Full~HD~Stream. YouTube. We wont support this browser soon. For a better experience, we recommend using another browser. Learn More. „We leave something of ourselves behind when we leave a place, we stay there, even though we go away. And there are things in us that we can find again only by going back there. ” ― Pascal Mercier Zatem… WRACAM DO IRLANDII. Continue Reading Almost 2 months spent in SEA were an amazing experience. Meeting people from all over the world and starting new friendships, thats all what traveling is about. Ill never forget awesome evenings in Back Home Backpackers Thailand, crazy nights on Khao San Road, taste of delicious Thai food, buckets, magnificence of Angkor Wat, the best parties in Phangan Arena Hostel and of course gorgeous beaches and palm trees which I saw every day on the island 🌴 Thank you to all of you I met on my way, for making my time there so special. See you soon! xx Sàwàddee ká! Dzisiaj mija tydzień od kiedy jestem w Bangkoku. Jest cudownie! Dużo imprezuje, jem pyszne jedzonko i co najważniejsze- każdego dnia poznaje mnóstwo wspaniałych ludzi. Zasada podróżując samemu, nigdy nie jesteś sam sprawdza się całkowicie! PS. Za tydzień Kambodża. Buziaki! See More PL Cześć kochani! Trochę ponad miesiąc temu, byłyśmy z Monią w Izraelu. Niestety, jako, że wciągnęła nas piękna pustynia w Mitzpe Ramon, słona woda Morza Martwego i huczne imprezki w Tele, po 4 dniach kontakt z nami się lekko urwał. Przydarzyło się naprawdę wiele. Poznałyśmy wspaniałych ludzi i doświadczyłyśmy nowych rzeczy. Było pięknie i bajecznie. Jestem pewna, że wrócimy do Izraela nie raz, gdyż mamy jeszcze dużo do zobaczenia! Perełki, dzielimy się z Wami namiastką tego co przeżyłyśmy w tym magicznym kraju i zachęcamy do poświęcenia chwili i obejrzenia naszego filmiku: Może Izrael stanie się Waszym kierunkiem na następną wyprawę? Who knows! ENG Hey guys! I bit more than month ago, Monika & me were in Israel. Incredible deserts in Mitzpe Ramon, salty water in Dead Sea and crazy parties in Tel Aviv have caused that after 4 days we stopped describing our adventures 🤣 Happened really a lot. We met amazing people and experienced unbelievable things. Was perfect! Im sure, well come back to Israel many times, cuz still we have a lot to see there! Pearls, we wanna share with you a bit of our trip on the video, which we made. I hope youll like it and maybe next time Israel will be your travel destination? xx Patriszja See More Cześć kochani! Pl Dzisiaj mija czwarty dzień naszego pobytu w Izraelu. Do tej pory udało nam się nurkować na rafie Morza Czerwonego, spać w Red Canyonie, rozmawiać z kozami, podziwiać zachód słońca na Pustyni Negew i słuchać lokalnej muzyki w hipisowskim pubie. Przed nami kolejne 10 cudownych dni. PS. Izrael jest super, mogłybyśmy tu zamieszkać. ENG Today its going to be fourth day of our trip. Till this time it managed to see Red Seas reef, sleep in Red Canyon, talk with goats, admire sunset on the Negev Desert and listen to local music in hippie pub. Still 10 days ahead. BTW. Israel is amazing, we could live here. See More PL/ ENG Cześć kochani! Wiadomość prosto z Izraela. Po pół roku studiów wróciłam z Irlandii, z mnóstwem nowej wiedzy, wspomnień, przyjaciół i przygód. Z całego serca polecam każdemu takie doświadczenie. Najbliższe dwa tygodnie spędzimy z Monika podróżując w pięknym Izraelu, śpiąc na pustyniach, jedząc hummus i podziwiając rafę koralową. Jeżeli ktoś z was kochani też wybiera się teraz w te rejony, to zapraszamy do wspólnej zabawy. 🤙🏻 Posty tutaj i vlogi na insta story powracają! karbowiiak, monikaa_g PS. Filmik z Bałkanów gotowy ⬇️ 😂 ENG Hey folks! Whats the story. Texting from Israel 🤙🏻 After half an year of studying in Ireland, we were back home, but now “were on the road again” 🎶. It was amazing time, full of new friendships, adventures and experiences. Was grand, recommend everyone! Next two weeks we gonna travel in beautiful Israel, sleep on the deserts 🌵, eat hummus and admire coral reef. If anyone wants to join, youre more than welcome. Posts & vlogs here and on insta story @karbowiiak @monikaa_g BTW. Movie from balkans trip is ready 💪🏻 ⬇️ See More Hi guys! Whats the craic. 😅 Mam nadzieję, że dobrze, bo u mnie jakoś leci. Ponad tydzień w Irlandii już mija słuchajcie! W poprzedni weekend zrobiłam sobie pierwszą wycieczkę autostopową w pojedynkę, na trasie Cork- Tralee. Świetnie się bawiłam, odwiedziłam znajomych i miałam okazję pospacerować dawnymi ścieżkami ukochanego Cork i Glanmire. TĘSKNIŁAM! 😍 Natomiast dzisiaj był dzień też pełen przygód. Wraz z Moniką postanowiłyśmy objechać półwysep Dingle, zahaczając o przep. iękne plaże, klify i pola. Udało nam się nawet dojechać do Dunquin Pier, które widniało na mojej bucket list od dawna! Było naprawdę fajnie. Ludzie cudowni, a widoki wspaniałe. Trafiłyśmy na plażę na której nagrywano „Star Wars” 🤷‍♀️ PPS. Cytując słowa naszego ostatniego kierowcy, „Life is for living”. See More „W Serbii Was zastrzelą” „U nas w Macedonii to same pedofile! ” „Z Albanii żywe nie wrócicie” „Blondynki do Turcji? Porwą Was i sprzedadzą” „Ale wy tak same? We dwie? Nie boicie się? ”. Nie chciałyśmy iść za stereotypami i mimo różnych przeciwności losu postanowiłyśmy zrealizować zaplanowaną trasę i dojechać do Istambułu. Miniony miesiąc był cudowny i niezapomniany. Nauczyłyśmy się wiele i miałyśmy szansę poznać mnóstwo wspaniałych ludzi, a malownicze widoki pozostaną nam w pamięci na bardzo długo. Dzisiaj dotarłyśmy do Polski i przypadkowo trafiłyśmy na szalony koncert disco polo w górskiej miejscowości Rajcza. W nocy ruszamy do Warszawy. Podsumowując: 🔥 2 dziewczyny 🔥 2 plecaki 🔥 16 krajów 🔥 31 dni 🔥 146 samochodów 🔥 7605 przejechanych kilometrów 🔥 367 kilometrów pieszo See More 5-8. 08 Udało się. Osiągnęłyśmy "cel" naszej podróży - dojechałyśmy do Istambułu! Spędziłyśmy tam kilka niesamowitych dni, stając się częścią tureckiej rodziny. Ale zacznijmy od początku. Niedziela. Wiedziałyśmy, że przed nami długa droga, więc bardzo wcześnie rozpoczęłyśmy autostopowanie. Tak jak poprzedniego dnia, nie było łatwo. Grecja jest powszechnie znana jako kraj, w którym pojęcie "autostop" nie jest popularne. Mimo wszystko, gdy już ktoś się zatrzymał to zawsze o. Continue Reading 2-4. 08 Cały czwartek spędziłyśmy wraz z chłopakami w Vlorë. Plaża, słońce, morze, suflaków, burgerów i burka już nie tknę o Boże 😂. Było naprawdę fajnie, ale jeden dzień leżenia plackiem jak foczka na piasku nam wystarczy 😅. Wieczorem zrobiliśmy sobie piknik na dachu naszego hostelu, na który wejście znaleźliśmy zupełnie przypadkiem. Niesamowity klimacik. W piątek ruszyłyśmy dalej. Przyszedł czas pożegnać się ze Staśkiem i Dudkiem po 4 dniach wspólnej podróży. Trzymamy mocno. za nich kciuki! Naszym celem był Ksamil, miejscowość niedaleko Sarandy. Dojechałyśmy tam pięcioma autostopami. Trzy złapałyśmy my, a dwa złapały nas. Dwóch wytatuowanych „gangsterów”, dwie pary gejów i dwóch innych „Albanów” 😅, wszyscy cudowni. W Ksamil zjadłyśmy pyszny obiad i udałyśmy się na spacer wzdłuż wybrzeża. Po zachodzie zwiedziłyśmy miasteczko i poszłyśmy spać. Jesteśmy w Grecji. 🇬🇷 Droga była długa, ale udało się, siedzimy w knajpce w Thessalonikach i jemy tzatziki 😄 Dzisiaj klasycznie, dwa sympatyczne meetingi z policyją. Jesteśmy na autostradzie i pytamy policjanta: „Hello, can we hitchhike here? ” Na to on: “Yes, no problem my friend, for me okay” 😂 😂 😂. Wcześniej rekreacyjna przejażdżka albańskim radiowozem do granicy. Dzisiaj tez sporo prezentów. Dostałyśmy zapasy wody, cukierki, soczki i wielką kiść winogrona. Jutro kulminacyjny dzień naszej podróży. Ktoś zgadnie dokąd się udamy? 😎 See More 31. 07, 1. 08 Po wspólnie spędzonym dniu w Skopje wraz z chłopakami postanowiliśmy zmienić wszyscy trochę nasze plany i razem udać się do Albanii z przystankiem nad pięknym jeziorem w Ohridzie. Zmobilizowaliśmy się aby wstać dzisiaj bardzo wcześnie, gdyż naszym celem było albańskie wybrzeże. Udało się! Ostatni kierowca, Alsid, dowiózł nas aż do Vlorë, gdzie spędzamy dzisiejszą noc. 4 wielkie plecaki, 3 mężczyzn, 2 damy i mikroskopijny czerwony citroen c1. Do tej pory nie mamy. pojęcia jak my się tam zmieściliśmy. Przydały się nasze harcerskie umiejętności ekonomicznego pakowania 😂. Farmaceuta Alsid był wspaniały. Mówił po angielsku, słuchał rapu i był bardzo wyluzowany. Co więcej, zabrał całą naszą wesołą przyczepę na pyszny obiad, tradycyjny burek z jogurtem. Było fajno i smaczno. Już o godzinie 19 wszyscy niczym morsy i foczki pluskaliśmy się w Adriatyku. Jak widać autostop w czwórkę tez jest możliwy. Nie rozdzielając się, bardzo sprawnie przejechaliśmy całą Macedonię i Albanię. Ciao! See More Dzisiaj edycja specjalna, załączamy filmik i gorąco, niczym w Skopje polecamy zajrzeć i śledzić fanpage chłopaków, którzy również są trakcie swojej bałkańskiej podróży 👉🏻 👉🏻 👉🏻 Maletripvisorzy Jesteśmy w Macedonii 🇲🇰. Dwa dni temu dojechaliśmy do Skopje i byliśmy przekonani, że spędzimy tam max jedną noc, a z samego rana będziemy się ewakuować do Gre. cji. Tym czasem Skopje okazało się być niesamowicie ciekawym miejscem, pełnym mieszających się kultur, olbrzymich pomników i obiadów za 5 ziko. Po pierwszym dniu zdecydowaliśmy, że musimy tu zostać trochę dłużej. Zabookowaliśmy kolejny nocleg w hostelu, a rano niespodziewanie spoktaliśmy się z dziewczynami ze strony „Gdziekolwiek” i razem wyruszyliśmy na miasto. Po obejrzeniu kilku meczetów, synagog, cerkwii udaliśmy się do kanionu Matka aby podziwiać zachód słońca. Widok był niesamowity. W tym momencie zadecydowaliśmy o nagłej zmianie planów. Nastepne kilka dni spędzimy z dziewczynami. Nie kierujemy się teraz na Saloniki tylko do Albani 🇦🇱 podziwiać dzikie plaże i wcinać jeszcze tańsze jedzenie. Obczajcie sobię stronkę Sylwii i Moni, wierzcie nam, u nich też jest ciekawie 😁 Gdziekolwiek ! 👊🏻 🇵🇱 👉🏼 🇸🇰 👉🏼 🇭🇺 👉🏼 🇷🇸 👉🏼 🇲🇰 👉🏼 🇦🇱 See More 30. 07 Po raz pierwszy od początku wyjazdu ruszyłyśmy w drogę o godzinie 8. Wiedziałyśmy, że czeka nas dzisiaj długa trasa do Kosowa i z powrotem. Pierwszy autostop zatrzymał się praktycznie sam i był to autokar 😅. Wsiadłyśmy i migiem w Skopje center się znalazłyśmy. Łapiąc przypadkowe wifi otrzymałam wiadomość od znajomego z Polski, Staśka, który wraz z kolegą Dudkiem akurat tez przemierzali podobną trasę co my i znajdowali się właśnie w Skopje. Pomyślałyśmy, że wpadniemy na. chwilę do nich w odwiedziny. Chwila zamieniała się w cały dzień 😂. Zwiedziłyśmy z chłopakami miasto, a wieczorem udaliśmy się na zachód słońca na Kanion Matka. Nie spodziewałyśmy się, że Skopje okażą się tak ciekawym i nietypowym miastem monumentów, pełnym fontann, „brutalnej architektury” i przedziwnych statuł na każdym zakręcie. Co więcej, uroku tej stolicy dodawała magia niskich cen i obiadów za 5 złotych. Było fajno. See More 28, 29. 07 „Nie pytaj mnie o jutro, to za tysiąc lat... ” Wczorajszy dzień przebiegł dość spokojnie. Sporo czasu minęło nim udało nam się wydostać z Čačaka, lecz finalnie dotarłyśmy do Nowego Sadu. Pyszny obiad, a potem wieczorny spacer po mieście. Serbia zdobyła mistrzostwo w waterpolo, więc słychać było strzały 🤷‍♀️ 😅. Właśnie jemy kolację w Skopje, gdzie dojechałyśmy 3 samochodami i wszyscy kierowcy mówili po angielsku 😍 To duża ulga po kilku dniach prób porozumiewania się w polsko-rosyjsko-serbskim miksie językowym. Najpierw jechałyśmy z Dragą-Serbem, który był na Woodstocku, a jego menadżerem jest Polak. Fajny gość. W Belgradzie poznałyśmy młodą, inteligentną parę, Daniela z Niemiec i Faridę z Iranu. Montażysta filmów i Pani fotograf. Byli cudowni i przejechaliśmy z nimi całą Serbię, aż do granicy z Macedonią. Jechali na wakacje do Skopje, tam gdzie my, ale straż graniczna postanowiła pokrzyżować im plany. Pokazaliśmy paszporty. Daniel spoko, Sylwia ok, Monika też w porządku. Przyszła pora na paszport Faridy. Rozpoczęły się krzywe spojrzenia, telefony i dodatkowe procedury. Zostaliśmy poproszeni o zjechanie na bok. Para była przygotowana na możliwe komplikacje, więc przed wyjazdem kontaktowali się z ambasadą i załatwili wszelkie niezbędne formalności. Panowie strażnicy zaprzeczyli wszelkim informacją z ambasady i strony rządowej, każąc podpisać dokumenty odmowy wjazdu do Macedonii. Sprawa została przekazana do szefa. Ten powtórzył słowa poprzedników. Daniel i Farida świadomi, że rozmowa może się przedłużyć, zaproponowali nam żebyśmy jechały dalej. Policjanci oddali nam paszporty i powiedzieli „you can go, there is no problem with you”. A z nią jaki jest problem? I czym ona się od nas tak naprawdę różni? Taką refleksję chciałabym zostawić tutaj dla każdego z Was. Mamy nadzieję, że ostatecznie wszystko poszło pomyślnie i udało się wyjaśnić całą przykrą sytuację. 17day # 18day # serbia # macedonia See More 27. 07 Zakapturzone, w dresach i kurtkach przeciwdeszczowych dosiadłyśmy się do wspólnego stołu. „Wow you look so beautiful in the morning” - usłyszałyśmy XD Tak zaczęło się wyznanie miłości. Do wyboru miałyśmy trzech kandydatów rywalizujących miedzy sobą. Przedstawili się jako: mistrz Serbii w sztukach walki, mistrz Rosji w narciarstwie i mistrz Czarnogóry w lekkoatletyce. Kogo wybrać? Panów trzech a my dwie 🤷‍♀️ Pożartowaliśmy, komplementów posłuchałyśmy i sobie poszłyśmy 💩. Przez te dwa dni na campie panowała cudowna atmosfera, poznałyśmy wspaniałych ludzi, więc naprawdę z żalem opuszałyśmy Žablijak. Pierwszym kierowcą dzisiaj był czarnogórski aktor z teatru narodowego. Pogadalimy w mieszance języków i dalej kierowałyśmy się w kierunku Srbji. Mijając sznur samochodów podeszłyśmy z paszportami w rękach do strażników i zapytałyśmy: „Dobry den, czy to można przejść tako o przez granicu? ” Panowie się zaśmiali i zapytali „A gdzie Twoju maszinu? ” Na to my się zaśmiałyśmy: ”Panie, u nas nie ma żadnyj maszinu, my autostop”. No i przeszłyśmy 😅 Przypadkiem dojechałyśmy do miejscowości Čačak, w której śpimy w hostelu za 3, 50zł 🤩 Jutro wyczekiwany Novi Sad (może się uda dojechać, Srbja duża i kręta. Zniżka - 50zł na bookingu wziąż aktualna 😎 # 16day # montenegro # serbia # balkanstrip See More 26. 07 Popatrzyła na mnie głodnym pyskiem. Machnęła zamaszyście ozorem i zaczęła się zbliżać w naszą stronę... Jesteśmy dalej w Žabljaku. Siedzimy właśnie w jedynym ciepłym miejscu na całym kempingu jakim jest jadalnia. Obserwujemy obfite kolacje innych wczasowiczów. Talerze pełne kanapek, gotujący się gulasz, gorące herbaty i półmisy arbuzów. Fajno, my na dzisiaj przygotowałyśmy wodę z kranu. Zimną wodę z kranu 😂. Za to śniadanie zjadłyśmy dobre. Następnie wyruszyłyśmy na całodniowy trekking w górach. Szybko zorientowałyśmy się, że nie idziemy już po szlaku, zatem schowałyśmy mapę i wybrałyśmy własne ścieżki. Piękne widoki, góry, jeziora, lasy i w międzyczasie nasze wygibasy 😂. W drodze powrotnej znalazłyśmy szlak. Mówili idz szlakiem. Będzie bezpiecznie. Nie było bezpiecznie. Słyszymy dzwoneczki. Czy to święty Mikołaj? Nie. To był sygnał rozpoczynającej się bitwy. My kontra cztery dojrzałe byki. Czy powinnyśmy uciekać? Czy raczej stawić im czoła? Nie miałyśmy czasu na zastanawianie się. Każda minuta mogła być naszą ostatnią. Musiałyśmy zacząć działać. Padłyśmy na ziemię i dobrze zakamuflowane rozpoczęłyśmy partyzantkę. Chciałyśmy minąć byki niezauważenie. Jeden nas usłyszał i powiedział donośne „muuuu”. Wyszłyśmy z kryjówki. Postanowiłyśmy wyminąć ich spokojnym krokiem. Na szczęście okazali się raw wege, więc nie byli nami zainteresowani. Wróciłyśmy na kemping. See More 25. 07 Dzisiaj mijają 2 tyg w podróży 🎉 Dotychczas odwiedziłyśmy 9 krajów, jechałyśmy 60 samochodami i nie wydałyśmy ani centa na transport i wodę. Kierunkiem na dzisiaj był Žablijak w Czarnogórze. W miedzy czasie zatrzymałyśmy się przy malowniczych jeziorach w Niksic, trochę popływałyśmy i pojechałyśmy na północ kraju. Nie wiedziałyśmy co czeka nas w docelowej miejscowości. Jedyne co słyszałyśmy to to, że jest ładna. Była to prawda. Žablijak okazał się piękną, klimatyczną miejscowością, osadzoną w górach, otoczoną przez jeziora, kaniony, lodowce i bujne lasy. Dzisiejszą noc postanowiłyśmy spędzić na campingu, usytuowanym pomiędzy górami. Po raz pierwszy od początku wyjazdu bez problemu udało nam się wbić śledzie 😂. Zbliżając się do naszego pola namiotowego zatrzymał się wyjeżdżający z niego samochód. Kierowcą był syn właściciela kempingu. Od razu przywitał nas serdecznie i przedstawił się. A gdy usłyszał, że jesteśmy z Polski powiedział „Ja mówię po cesku i tok się porozumimy. Tolko pojade po piwko do sklepa i potom sie widymy. ” 😂 😂 😂 Weszłyśmy na teren campa. Tam powitał nas jego tata. Świetny człowiek. Gdy powiedziałyśmy, że już rozmawiałyśmy z jego synem popatrzył i powiedział „aa ja tobie go dam, bieraj go sobie, bo pikne oczy masz! ” Wieczór mijał miło i spokojnie. Nawet miałyśmy okazję skosztować lokalnej śliwowicy! Po raz pierwszy zebrałyśmy się do pisania postu o bardzo wcześniej godzinie. Planowałyśmy jak najszybciej udać się spać. Siedząc w kuchni zaczepił nas ponownie właściciel, który w tym samym czasie rozmawiał z grupą Bułgarów ze stolika obok. I tak to się zaczęło. Zostałyśmy zaproszone na bułgarską ucztę. Gdy powiedziałyśmy, że niedługo planujemy być w ich kraju, powiedzieli, że no muszą nas przygotować. Hektolitry rakiji i mnóstwo pysznego bułgarskiego jedzenia. W tej przemiłej atmosferze spędziłyśmy dzisiejszy wieczór. 14day # montenegro # celebrating # balkanstrip See More 24. 07 Zainspirowane wieczornym spacerem, ponownie udałyśmy się nad zatokę umarłych hoteli. Rozpoczęłyśmy eksplorowanie zniszczonego resortu jugosławskiej armii. Niesamowity klimat, adrenalina i atmosfera grozy towarzyszyły nam podczas pobytu w Kupari. Następnie zaczęłyśmy kierować się w stronę Czarnogóry. W drodze do Kotoru poznałyśmy przystojnego brytyjskiego kapitana statku. Miałyśmy okazję usłyszeć od niego sporo morskich opowieści. Po dobrym obiedzie w mieście, poszłyśm. y na plażę. Obserwując falującą taflę wody, usłyszałyśmy głośną muzykę. Jednomyślnie powiedziałyśmy „idziemy! ”. W Kotorze odbywały się drużynowe rozgrywki sportów wodnych. Wszystko wyglądało dobrze, no momentu póki nie zaczęli płynąć tym kraulem. 🤷‍♀️ 😂 „Głowa do poprawy, 2” # awf Szczerze mówiąc miałyśmy nadzieję na poznanie innych podróżników. Szukając ich wzrokiem w tłumie zostałyśmy zaczepione przez Fabiana i Dominikę. Podeszli do nas mówiąc „cześć”. To my na to „no cześć! ”. A oni wtedy „o, z Polski” 😅. Tak o to zaczęło się zbieranie ekipy do rozbicia małego obozu w środku miasta. Idąc na wzgórze starego miasta, na którym miał stanąć nasz kemping poznałyśmy Simonę i Marosza ze Słowacji. Następnie dołączyła się grupa skautów z Belgii. No i fajno. Impreza się zaczęła. Zabawa trwała do momentu latarki i słów „Here is Montenegro, no campings here. 10 minutes. ” Średnio przejęci zaistniałą sytuacją postanowiliśmy znaleźć inne miejsce. 20-osobową pielgrzymką z mędrcem Fabianem na czele ruszyliśmy na przód. Znaleźliśmy kolejną polanę nad samym morzem. Siedząc na skałkach wymienialiśmy się historiami. To był dobry dzień. See More 23. 07 Godzina 2 w nocy. Słyszę serię grzmotów. Nie spodziewałam się, że przyjdzie tak szybko. Sergiusz mówił, że ma zagościć dopiero o 3! Pierwsze o czym pomyslałam „ocho, pranie na płocie! ” Czym prędzej na boso wybiegłam je uratować. Powróciłam do Moniki. Nadeszły kolejne pioruny. Uderzenie za błyskiem, a błysk za uderzeniem. Wszystko skumulowane centralnie nad nami. Niebo nabrało kolorów srebrzystych. Czy to noc polarna? Czy może nastał już świt? Patrzyłyśmy na siebie nie w. iedząc co mamy robić. Już uciekać czy lepiej nie podejmować żadnych ruchów? Zaczęło lać. Nie wiedziałyśmy czy nasz namiot przetrwa tą bitwę. Pierwsze krople przebiły się do środka. Podobno w czasie burzy nie można przebywać pod drzewem, a jako że pod jednym się rozbiłyśmy, postanowiłyśmy rozpocząć ewakuację. Półnagie, zostawiając wszystko co miałyśmy opuściłyśmy namiot. Wyścig do budynku się zaczął. Tworząc scenariusze o tym, jakie straty poniesiemy i jak duże jezioro zastaniemy, przeczekałyśmy tę piekielną burzę. Gdy wróciłyśmy do naszego „domku” byłyśmy w szoku. Stał i był suchy 🤷‍♀️. Poszłyśmy zatem spać. Rano pobudka, mycie i powtórka z nocnej rozrywki. Nigdy tak szybko nie zawinęłyśmy się z campingu. Odczekałyśmy burzę i udałyśmy się na pyszną śniadanio-obiado-kolację. „Dziewczynki, a co wy jecie na tym wyjeździe? Jecie coś w ogóle? ” Pytają regularnie kierowcy 😂 😂 😂. Niezwykle szybko dotarłyśmy do Dubrownika. Miałyśmy okazję poznać przesympatyczną parę Australijczyków, z którą przez całą drogę rozmawiałyśmy na wszelkie możliwe tematy. Później spacer po mieście (Dubrownik jest naprawdę piękny! 😍) i droga na wylotówkę. 950 schodów pod górę - tak, po pierwszym levelu zaczęłyśmy liczyć. Dojechałyśmy do Kupari. Zwiedziłyśmy opuszczone, zniszczone w czasie wojny hotele, zbudowane dla jugosławskiej armii. Niesamowite wrażenia i atmosfera. Posiedziałyśmy nad brzegiem morza i udałyśmy się spać. See More.

Almost 2 months spent in SEA were an amazing experience. Meeting people from all over the world and starting new friendships, thats all what traveling is about. Ill never forget awesome evenings in Back Home Backpackers Thailand, crazy nights on Khao San Road, taste of delicious Thai food, buckets, magnificence of Angkor Wat, the best parties in Phangan Arena Hostel and of course gorgeous beaches and palm trees which I saw every day on the island 🌴 Thank you to all of you I met on my way, for making my time there so special. See you soon! xx.